czwartek, 20 sierpnia 2020

Foggy road

 Loneliness.

A fog covering a highway,

kilometres away from any human soul.

 

On way to school,

late,

not one house in sight.


Only white

and the glaring inhumane sun

and a street wet with precipitation.

 

Loneliness.

A concept, ever close,

unobserved never touches.

Eye See You

 An eye for an eye makes the world blind

a rule of the monsters.

And I, and I want to give people eyes, 

a new sight. 

 

Beauty is in the eye of the beholder.

I shall be beautiful no more,

nothing to see,

nothing to be beheld. 

 

Eye on every corner.

Look into a camera,

make a day of the bored watcher. 

 Smile and wave.

 

Cover your webcam all you want.

Unplug microphones.

Being outside is more suspicious

than inside. 

 

wtorek, 18 sierpnia 2020

Nieśmiertelność

Twarz zachowana w obrazie.
Rzeźba - idealne odwzorowanie.
Obydwa, daj Boże, przeżyją dłużej
Niż Ty i ja, i gwiazdy 

Jak żyć wiecznie?
Złam pisarzowi serce,
Zapłać za czas i farby malarzowi,
Spotkaj się z fotografem.
 
Noś skamieniałe serce 
zmarłego męża przy sobie,
a nasza pierwsza randka 
będzie na grobie twojego przodka.

Mario, pisz swoją poezję.
Mario, bądź mi muzą, 
niechże umieszczę cię 
pomiędzy rozdziałami. 

Bądź pionierką.
Opisz lęk przed zmianą naszego świata.
Przed samozagładą.
Przed światem bez nas.
 
Chowamy się pod złamanym
beznadziejnym parasolem,
który nie ochroni nikogo
przed kwasem z nieba.

Nie zatańczymy razem na ulicy
burego miasta z sadzą na ścianach.
Nie zatańczymy w deszczu.
Schowamy się w środku czytając książki.

Mario, odwiedźmy bibliotekę.
Mario, wymieńmy się książkami jeszcze raz.
Stańmy na szczycie spopielonego świata
w maskach, przetrwajmy kolejne dwa tygodnie.
 
Co pcha człowieka ku nieskończoności?
Strach? Zemsta? Nienawiść?
Bądźmy doskonałymi,
Sięgnijmy do gwiazd.

Co sprawia, że sięgamy do nieśmiertelności?
Pycha? Duma? Chęć panowania
nad ruinami?
Zrujnowany świat to miejsce dla sępów.

Nieśmiertelność postaci literackich.
Wieczna młodość portretu, 
dziewięć kopii tej samej książki,
purpurowy poranek i znaleziony ostatni list.

To ta niebieska i biała teczka. 
To ten list. Stary, dwa lata.
Przepraszam czytane tysiące razy,
niedopalone świece i wazon rzucony o ścianę.
 
 By zatrzymać po drugiej stronie dają coś.
Nie przyjmuj podarunku, rzuć nim o ścianę.
Wróć do mnie,
a ja nie odejdę ani razu więcej. 

Złam serce pisarzowi.
Zapłać malarzowi za czas i farby.
Wdaj się z właściwym muzykiem w romans.
Sięgnij po swoją nieśmiertelność.

poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Muza wołająca z otchłani

Dla ciebie
wsadzam głowę pomiędzy światy.

Nabieram powietrza by przetrwać
bo się nawzajem nie potrzebujemy.

Ostatni bastion nadziei,
wymazanie się ze świata.

Nie patrz na mnie, nie zauważaj.
Nie jestem tym, co najlepsze.

Dla ciebie tonę pomiędzy gwiazdami.
Dla ciebie jestem sobą.

Kimże jest moja muza?
Kogo inwokuję przed każdym poematem?

Kimże jest moja inspiracja?
Komu daję słowa w prezencie?

Oczy. 
Oczy wbite w książkę.

Dwie pary oczu, jedna wiecznie brudna.
Dwie pary oczu wbite w kogoś innego.

Kimże jest muza pchająca mnie pomiędzy
Świat ludzi i świat gestów i uczuć?

Kimże jest ona
Pokazująca mi otchłań?

Nie potrzeba znajomości otchłani
Ani zniknięcia.

Otchłań z garstką gwiazd, pustka.
Dom.

sobota, 15 sierpnia 2020

Sacrum

Dłonie splamione żywą czerwienią. 
Sześć ziaren - pół roku w podziemiach. 
Zjedzmy obydwoje po dwanaście
I zejdźmy do wieczności.

Słodycz.
Nacięty i rozerwany owoc na białej porcelanie. 
Nasza komunia serc,
Sakrament spotkania. 

Jak anioł małej śmierci,
Czerwień na twoich palcach,
Dajesz mi ziarno po ziarnie, 
Zmazujesz palcem resztki krwistoczerwonego soku.

Wyobrażamy sobie truciznę,
Ale nasze serca są już zatrute.
Niewinna biel splamiona owocem,
Usta nie służące tylko do modlitwy.

I jak ty dajesz mi ziarna, ja też tobie.
Twoje oczy błyszczą w bezksiężycową noc.
Latarnie gasną przy ich blasku,
Gracja nie daje czerwieni spłynąć.

Czerwony posiłek.
Uroboros dwóch dusz karmiących się nawzajem.
Nawzajem w swoich snach
I rzeczywistości.

piątek, 14 sierpnia 2020

blood

 

my blood is not woman’s blood

my name is not a male name

i am a damsel in distress

turned a hunter

my name before forgotten

i am undefined by simple reasoning

i am the first daughter and the last son

the only sibling to a sibling

i am not a man so i must be a woman

i am not a woman so i must be a man

i must love those i love not

and hate those who are understanding

I must be weak and strong

warm and freezing

and never active

and never smiling or laughing

sobota, 8 sierpnia 2020

Odczep się od mojej siostry

Odczep się od mojej siostry,

Filozofie.


Chcesz zniszczyć dwie osoby?

Mój nóż jest gotowy. 


Nie chcę jej martwić

Ale jeśli jej coś zrobisz...


Odczep się od mojej siostry,

strzelcze wyborowy.


Mam dość widzenia ciebie cały czas.

Mam dość słyszenia o tobie. 


Chcesz gadać ze mną?

Dam trochę czasu.


Odczep się od mojej siostry,

 naukowcu od siedmiu boleści.


Nie masz prawa mówić o nauce

siedząc i bredząc o literaturze szesnaście godzin na dobę.


Nie masz prawa mnie pouczać,

żyję na tej ziemi dłużej od ciebie.


Odczep się od mojej siostry,

zostaw ją w spokoju.


Nie odosabniaj jej, draniu.

Nie spędzaj z nią każdej godziny.


Odczep się od nas,

bo mamy cię dość.

Człowiek rozbity na kole czasu

Inna perspektywa.

Spróbuj dotknąć wewnątrz mnie, czujesz?


Mówisz "stworzeni do wyższych rzeczy".

Czym jest wyższa rzecz? 

Wszyscy jesteśmy stworzeni z pyłu gwiazdowego,

jak malaria i cholera. 

 

Gdyby skłamać...

Napisać scenę, gdzie wiszę.

Gdyby umrzeć...

Na papierze dla widoku innych.

 

 Ludzie boją się jak zwierzęta.

Wszystko pożera.

Chcę być poza tym łańcuchem. 

Chcę by moje kości błyszczały pięknem.

 

Czy to jest smutne, że to się stało

jak się stało?

Myślenie o tym jest złe wobec ludzi na zewnątrz.

Powinno było się udać. 

 

Tęsknię za tamtym odosobnieniem. 

Czemu ludzie nie  dadzą miejsca?

Czemu nie mogę być zwykłym pyłem,

pokarmem węża?


Czemu zadawanie pytań jest zarazem złe i dobre?

Dlaczego "czemu" jest tak okropne i powinno być oddane?

Dlaczego bycie mną może gwarantować złapanie?

Nie odczuwam poczucia winy za to, co robię.


Nie bredzę,

Nie tłukę się po ulicach.

Czemu oczy są zwrócone na mnie

jak na wariata?!


A niech się pali.

Pożar pozwala na nowy wzrost.

 

napisane 08.08.2020 podczas przerwy od robienia notatek na temat "Zbrodni i kary"

 

sobota, 1 sierpnia 2020

Skygazing

Have you looked at the sky? Just really looked. Not at the moon, not at the stars, not at the Jupiter or Saturn, not at the clouds. At the sky.

How does that feel? How does it feel to gaze at the vast sea of blue, gray or black?

Does it gaze back? Does it burn? Does it feel better to look at it or close your eyes? Was it so bright and uniform it felt like losing your sight or so dark it seemed deep and endless and you were like a speck of dust just hanging there, having no way to change anything? Does it feel like falling?

Was it beautiful or monstrous? Or maybe like both at once like a beautiful shrimp that can cook you alive when just moving its claws?

Przebudzenie

Jestem kim nie jestem.
Wyobraź sobie śmierć.
Wyobraź sobie nieistnienie.

Nie jesteś w stanie?
Dobrze,
nikt tak nie powinien żyć.

Nikt nie powinien być sprowadzony do liczby.
Nie powinno brakować miejsca w gazecie na zmarłych.
Nie powinno się pomijać ponad sześciuset przypadków.

Mimo to, jestem liczbą.
Błąd kategoryzacji.
Pierwsza, drugi, trzecie.

Po jednej nocy
i wysłaniu mnie w wieczność do grobu
jestem tutaj, numer dwa.

A za niedługo obudzą się kolejni.
Pająki zjedzą martwość
i ona będzie po raz kolejny.

underwintering

 if the a soon fate yet be want bad heart  about time is I'll do rhymes okay I art feels  start How the that begging frozen know to reas...